PYTANIA I ODPOWIEDZI, ARTYKUŁY
PYTANIA I ODPOWIEDZI:
Pytanie: W jaki sposób jest to niszczone?
Odpowiedź: Sposób gromadzenia dokumentów oraz innych nośników informacji (dyskietki, CD, dyski) oparty jest o system zbiórki do zabezpieczonych pojemników i worków, a następnie ich niszczenie na przemysłowych urządzeniach niszczących. Wysokodajne urządzenie niemieckiej firmy HSM zapewnia niszczenie nośników informacji w taki sposób, by reprodukcja zawartych w nich informacji nie była możliwa bez zastosowania urządzeń pozabranżowych, względnie specjalnych konstrukcji. Fizycznym zakończeniem procesu niszczenia dokumentów jest bela ścinek papierowych. Otrzymany materiał stanowi ekologiczny surowiec przeznaczony do ponownego wykorzystania.
---------------------------------------------------------------------
Pytanie: Jaka jest gwarancja, że dokumenty trafiają do naszej firmy?
Odpowiedź: Transport dokumentów przeznaczonych do niszczenia, odbywa się oznakowanymi samochodami EKOAKTA, wyposażonymi w satelitarny system monitoringu. Sprawdzona i stała kadra pracownicza posiada Poświadczenia Bezpieczeństwa Osobowego.
-----------------------------------------------------------------------
Pytanie: Co trzeba zrobić, gdy pojemniki lub worki są już zapełnione?
Odpowiedź: Należy o tym poinformować Dział Logistyki, który po uzgodnieniu z Państwem wyznacza dogodny termin wymiany pojemników bądź worków.
------------------------------------------------------------------------
Pytanie: Jak wygląda zawieranie umowy od strony prawnej?
Odpowiedź: Jeśli Państwo nie chcecie zawierać umowy, wystarczy nam zlecenie na piśmie.
------------------------------------------------------------------------
Pytanie: Ile kosztuje taka usługa?
Odpowiedź: Cennik świadczonych usług jest zależny od ilości i rodzaju niszczonych dokumentów. Więcej informacji można uzyskać kontaktując się bezpośrednio z Działem Handlowym.
------------------------------------------------------------------------
Pytanie: Jak do nas trafić?
Odpowiedź: Na stronie internetowej w pasku kontakt, zamieszczona jest dokładna mapka z lokalizacją firmy.
--------------------------------------------------------------------------
Pytanie: Czy dostaniemy od Państwa firmy potwierdzenie zniszczenia dokumentów?
Odpowiedź: Po zakończeniu procesu niszczenia dostaną Państwo Certyfikat Zniszczenia. Jest to pisemne potwierdzenie zniszczenia dokumentów, zgodnie z warunkami umowy i w sposób zgodny z procedurą ochrony dokumentów EKOAKTA.
--------------------------------------------------------------------------
Pytanie: Czy istnieje możliwość odtworzenia zniszczonych danych?
Odpowiedź: 4 stopień ochrony danych w naszej firmie zapewnia bezpieczeństwo. Niszczenie nośników informacji odbywa się w taki sposób, by reprodukcja zawartych w nich informacji nie była możliwa bez zastosowania specjalistycznych pozabranżowych urządzeń.
---------------------------------------------------------------------------
Pytanie: Jakie podejmowane są procedury w wypadku uszkodzenia pojazdu przewożącego dokumenty?
Odpowiedź: Każdy samochód jest specjalnie oznakowany w wyposażony w system nawigacji satelitarnej GPS. W razie technicznego uszkodzenia pojazdu, wysyłamy oznakowany zastępczy samochód. W sytuacji gdy dokumenty mogłyby wydostać się na zewnątrz pojazdu, powiadamiamy firmę interwencyjną, z którą mamy podpisaną umowę.
Kradzież danych - jak się ustrzec
W atmosferze skandalu media od czasu do czasu publikują informacje o znalezieniu na wysypiskach śmieci różnych dokumentów zawierających dane osobowe. Gromy sypią się na głowy zarządów banków, spółdzielni mieszkaniowych czy operatorów sieci komórkowych. Słusznie zarzuca się im brak dbałości o poufne informacje dotyczące ich klientów. Tymczasem mało kto wspomina o tym, że na tych samych wysypiskach z łatwością można znaleźć podobne dane zawarte w dokumentach wyrzucanych przez ich właścicieli. Dotyczy to zarówno osób prywatnych, jak większych czy mniejszych firm.
Brytyjska firma monitorowania kredytów Experian przeprowadziła niedawno badanie, jakie rzeczy ludzie wyrzucają na śmietnik. Z raportu zatytułowanego „Co kryje się za kradzieżami tożsamości i fałszerstwami kart kredytowych” możemy się dowiedzieć, że:
• w 40 % śmietników znaleziono numery kart kredytowych lub płatniczych, co gorsza w większości przypadków były tam także daty ważności kart;
• w 75 % śmietników znaleziono dokumenty zawierające dane osobowe;
• w 20 % śmietników znaleziono numery rachunków bankowych i kody powiązane z adresami;
• w jednym przypadku znaleziono nawet podpisany czek in blanco!
Z raportu jasno wynika, że ludzie usuwający dokumenty potrafią być bardzo nieostrożni. W prawie każdym śmietniku znaleziono informacje, które mogłyby zostać wykorzystane przez oszustów.
Bądź czujny – konkurencja nie śpi!
Co robić, żeby nie paść ofiarą kradzieży danych? Okazuje się, że nie wystarczą wyrafinowane systemy ochrony sieci komputerowych. Czujnym trzeba być na każdym kroku. Pomijając ostrożność w ich udostępnianiu różnym firmom lub osobom warto poświęcić chwilę uwagi temu, co robimy z dokumentami, na których dane te są umieszczone. Faktury, wyciągi bankowe, zestawienia transakcji kartami kredytowymi, PIT-y czy polisy ubezpieczeniowe mogą być dla złodzieja kluczem do naszych pieniędzy. Każda osoba prowadząca biznes orientuje się, czy może stanowić obiekt zainteresowania wywiadowni gospodarczych. Choć ta metoda pozyskiwania informacji o konkurencji nie jest jeszcze u nas rozpowszechniona, to trzeba pamiętać, że gonimy świat z zadziwiającą prędkością i można się spodziewać, że już wkrótce się tak stanie.
Szczególną specjalnością jest obecnie grzebanie w śmietnikach, gdzie niestarannie zniszczony np. formularz informacji dla banku może wystarczyć jako źródło wszystkich potrzebnych naszej konkurencji informacji.
Śmiertelne zagrożenie
Choć świadomość niebezpieczeństw związanych z przeciekiem danych stopniowo rośnie, to przeważająca większość właścicieli małych i średnich firm oraz menedżerów nie zdaje sobie sprawy z tego, co można znaleźć w koszach na śmieci działów takich jak Księgowość czy Sprzedaż. Błędny wydruk trafia tam niemal odruchowo. Tymczasem takie materiały jak rankingi klientów, zestawienia należności, projekty akcji promocyjnych czy choćby listy płac stanowią niezwykle niebezpieczne narzędzie w rękach konkurentów. Każdy sprawny szef działu sprzedaży posiadający bazę klientów swych rynkowych przeciwników ma nad nimi kolosalną przewagę nawet jeśli teoretycznie dysponują oni większymi zasobami. Co gorsza, wycieku „wrażliwych danych” firmy nie zauważają, a pracownicy marketingu zachodzą później w głowę, jak to się stało, że konkurenci wprowadzają bardzo podobną akcję promocyjną... o dzień wcześniej. Trudno również powiązać z wyciekiem danych zmniejszanie się obrotów z kluczowymi klientami, choć często taka właśnie jest tego przyczyna. Posiadanie odpowiednich informacji daje możliwość składania specjalnych ofert tylko wąskiej grupie odbiorców konkurenta. W Polsce źródłem informacji są najczęściej handlowcy przejęci przez konkurencyjne firmy. Ale wejść w ich posiadanie można także tańszą drogą - wystarczy zajrzeć do śmietników.
|